Do masy kokosowej dodałam mniej cukru, natomiast wierzch posypałam jeszcze płatkami migdałowymi i płaską łyżeczką brązowego cukru. Nie należy przesadzić z ilością śliwek, ja dałam tyle, aby przykryć ciasto. To sprawi, że wyczuwalny będzie zarówno smak kruchego ciasta, kwaśność śliwek i słodycz kokosowej polewy z wyczuwalną nutą migdałów. Jednym słowem - niebo w gębie.
Jeszcze chyba nigdy nie rozpisałam się tak na temat któregoś z przepisów. To może świadczyć tylko o tym, że ten warty jest wypróbowania.



Na koniec jeszcze baner akcji "Czas na śliwki"

1 komentarz:
rewelacja, właśnie dzisiaj zrobiłam ze śliwkami. zapomniałam o tym przepisie bo przez dłuższy czas robiłam z jabłkami
Prześlij komentarz